kontakt
Stop Korupcji aktualności dokumenty
strona główna

 

Terapia wstrząsowa
źródło: Nowa Trybuna Opolska
data:
16 maja 2003


Utworzenia specjalnej komisji, która sprawdzi sytuację w wojewódzkim pogotowiu ratunkowym, domaga się stowarzyszenie "Stop Korupcji".

Wojewódzkie pogotowie ratunkowe obsługuje 200 tys. pacjentów.
Konflikt wokół pogotowia narasta od ponad miesiąca. Na początku kwietnia dyrekcja placówki zatrudniła lekarzy niepublicznego ZOZ Cezarego Skrzypczyńskiego, odrzucając przy tym ofertę niepublicznego ZOZ Adama Werry. W ten sposób zrezygnowano z usług specjalistów, którzy od co najmniej kilku lat pracowali w zespołach wyjazdowych opolskiego pogotowia.

Odrzuceni lekarze przekonywali, że konkurs ofert przebiegał w sposób nieprawidłowy. Według nich zwycięski ZOZ nie spełniał podstawowych warunków: przedstawił fikcyjną listę lekarzy, nie posiadał także zaświadczeń o prawie do wykonywania przez nich zawodu.
Według zwolnionych lekarzy część zatrudnionych w pogotowiu (wielu jest spoza województwa) nie posiada wymaganych kwalifikacji. - Nie ma jednak na to niezaprzeczalnych dowodów, ponieważ dyrekcja pogotowia odmawia przedstawienia aktualnej listy zatrudnionych lekarzy wraz z ich uprawnieniami - mówi doktor Adam Werra.

Sytuacją na pogotowiu zajęło się stowarzyszenie "Stop Korupcji". Na zorganizowanej wczoraj konferencji prasowej jego członkowie stwierdzili, że konkurs w pogotowiu przeprowadzono z naruszeniem prawa.
- Jeden z oferentów został pozbawiony możliwości złożenia protestu wobec rozstrzygnięcia konkursu - mówi Janusz Kowalski, członek stowarzyszenia. - Pisemną informację o wynikach otrzymał 7 kwietnia, czyli w dniu, w którym podpisano umowę z drugim oferentem. Nie miał więc szans na złożenie protestu - dodaje.

Według ustaleń "Stop Korupcji" w procedurze konkursowej nie uczestniczył przedstawiciel samorządu lekarskiego, choć miał do tego prawo.
- Wszystkie te wątki trzeba zbadać przede wszystkim dla dobra pacjentów - uważa Kowalski.
- Będziemy wnioskować do zarządu województwa o powołanie komisji, która zbada wszystkie nieprawidłowości - dodaje Adam Sadowski, radny sejmiku i członek stowarzyszenia.
W skład komisji mają wchodzić przedstawiciele zarządu województwa i samorządu lekarskiego. Według Sadowskiego jedną z najważniejszych kwestii, którą należy wyjaśnić, są kompetencje pracujących dziś w pogotowiu lekarzy.
Te kompetencje podważa także doktor Jerzy Jakubiszyn, przewodniczący Okręgowej Izby Lekarskiej.
- Mamy informacje, że w zespole wyjazdowym w Ozimku pracuje neurolog. Nie mam nic do samego lekarza, może być on świetnym fachowcem w swojej dziedzinie. W karetce nie może jednak jeździć lekarz o takiej specjalizacji - twierdzi. - Mamy też informacje, że w pogotowiu pracują lekarze bez żadnej specjalizacji, co także jest niezgodne z warunkami konkursu - dodaje.

Dyrekcja pogotowia odmawia izbie lekarskiej podania listy zatrudnionych tam lekarzy oraz ich specjalizacji. Podobnych informacji nie może otrzymać także wojewódzki konsultant do spraw ratownictwa medycznego. - Dyrekcja placówki cały czas zasłania się tajemnicą handlową. My twierdzimy, że mamy prawo do takich informacji - dodaje Jerzy Jakubiszyn.
Wszystkie sformułowane wczoraj zarzuty odpiera Halina Żyła, dyrektor pogotowia.
- Nie wiem, dlaczego stowarzyszenia "Stop Korupcji" zajmuje się pogotowiem. Jestem przeciwna powoływaniu jakiejkolwiek komisji - stwierdziła. - Niedawno zakończyła się u nas kontrola prowadzona przez urząd marszałkowski. Protokół pokontrolny jest podpisany i nie dopatrzono się żadnych nieprawidłowości - mówi szefowa WPR.
Według niej stowarzyszenie powinno na konferencję prasową zaprosić przedstawicieli zarządu województwa i pogotowia. - Wówczas usłyszeliby od osób kompetentnych, że wszystko jest w porządku - dodaje.
- Rzeczywistą sytuację na pogotowiu może ocenić jedynie komisja. W skuteczność kontroli urzędu marszałkowskiego nie wierzę - mówi Janusz Kowalski.

Halina Żyła, zapytana wprost, dlaczego nie udostępnia informacji o zatrudnionych lekarzach i ich specjalizacjach, stwierdziła:
- Doktor Jakubiszyn powinien zajmować się etyką lekarską, a nie listą zatrudnionych. Konsultant wojewódzki do spraw ratownictwa medycznego ma również wiele uprawnień, nie należy do nich opiniowanie kompetencji zatrudnionych lekarzy
- dodaje.
- Konsultant (na Opolszczyźnie jest nim doktor Piotr Jastrzębski - aut.) ma prawo wystąpienia do samorządu lekarskiego z prośbą o sprawdzenie kwalifikacji lekarzy świadczących świadczenia zdrowotne - twierdzi doktor Jakubiszyn. - Takie pismo wystosował do nas i jeszcze dzisiaj poprosimy dyrekcję pogotowia o udostępnienie nam tych informacji - dodaje.

Według Janusza Kowalskiego komisja, którą chce powołać "Stop Korupcji", powinna się zająć także oceną kompetencji dyrektorki pogotowia.
- Mamy poważne wątpliwości, czy nauczyciel powinien kierować placówką o charakterze medycznym - mówi Kowalski.
Wczoraj po południu chcieliśmy zapytać wicemarszałek województwa Ewę Rurynkiewicz, zajmującą się sprawami medycznymi, czy poprze pomysł powołania komisji. Nie udało nam się niestety z nią skontaktować.





Created by   e-production
e-production wspiera działania na rzecz przejrzystości w biznesie
prowadząc portal Stowarzyszenia Stop Korupcji.
© 2003-2005 e-production All Rights Reserved.