kontakt
Stop Korupcji aktualności dokumenty
strona główna

 

Debata o przejrzystości życia publicznego
źródło: Gazeta Wyborcza - Maciej T. Nowak
data: 10 czerwca 2003


Prokurator Roman Wawrzynek zapowiedział na poniedziałkowej debacie, że już w najbliższych tygodniach prokuratura zacznie stawiać zarzuty podejrzanym w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w zarządzie miasta Opola


Debata pod hasłem "Korupcja w polskiej demokracji, czyli nie ma rady na układy" odbyła się w poniedziałek w urzędzie wojewódzkim. Dyskusję panelową moderowała Julia Pitera, prezes polskiego oddziału Transparency International. Uczestniczyli w niej: prezydent Ryszard Zembaczyński, prezes Stop Korupcji Janusz Kowalski, prezes Opolskiej Izby Gospodarczej Ewa Gajek, poseł Henryk Kroll oraz rzecznik prokuratury Roman Wawrzynek.

Pitera, nawiązując do niedzielnego referendum, powiedziała, że z akcesją wiąże nadzieję na oczyszczenie życia publicznego.

- Nie mam wątpliwości, że w Urzędzie Miasta w Opolu była korupcja. Nie mogę jednak twierdzić, że konkretny urzędnik wziął 10 lub 20 tys. zł, nie mam na to dowodów. Korupcja nie zostawia śladów - mówił prezydent Zembaczyński.

Z kolei radny Janusz Kowalski ubolewał nad tym, że stowarzyszenie Stop Korupcji musiało w ogóle powstać. Stało się tak dlatego, iż Opole jest jednym z najbardziej skorumpowanych miast w Polsce, którym rządził układ partyjno-towarzyski i trzeba było z nim walczyć. - Ten układ hamował rozwój miasta - mówił.

- Jako prokurator czuję się zwolniony od ścigania korupcji, bo kilku moich przedmówców stwierdziło, że to zjawisko nieuchwytne - powiedział Wawrzynek. Prokurator tłumaczył, że korupcja to nie tylko bierne i czynne łapownictwo oraz płatna protekcja, ale również działanie na szkodę spółki oraz przestępstwa przeciwko obrotowi gospodarczemu, w szczególności udzielanie pożyczek bez należytych zabezpieczeń.

Wawrzynek odniósł się też do najpoważniejszego śledztwa prowadzonego na Opolszczyźnie, dotyczącego działalności poprzedniego zarządu miasta Opola. - Ciągle zabezpieczamy akta i to nie tylko w sejfie w ratuszu, ale również w całej Polsce - zaznaczył. Zapowiedział też, że stawianie zarzutów to już nie kwestia miesięcy, lecz tygodni. Jeszcze w tym roku kilka wątków tej sprawy ma się zakończyć aktami oskarżenia.

W debacie uczestniczyło kilku opolskich posłów. Nie było jednak ani Andrzeja Namysły, ani Jerzego Szteligi (obaj SLD), którzy swoją obecność odwołali w ostatniej chwili.

Organizatorami debaty byli: Opolskie Stowarzyszenie Demokracji Lokalnej, Stowarzyszenie Stop Korupcji oraz Fundacja im. Stefana Batorego.





Created by   e-production
e-production wspiera działania na rzecz przejrzystości w biznesie
prowadząc portal Stowarzyszenia Stop Korupcji.
© 2003-2005 e-production All Rights Reserved.