kontakt
Stop Korupcji aktualności dokumenty
strona główna


Odbyła się rozprawa w aferze ratuszowej

źródło: Gazeta Wyborcza
data:
25 stycznia 2005


Przed Sądem Okręgowym w Opolu stanęli we wtorek byli SLD-owscy włodarze miasta, oskarżeni o korupcję


Od prawej oskarżeni: Stanisław Dolata, Eugeniusz Kończyło, Remigiusz Promny i Leszek Pogan.
Fot. Rafał Mielnik / AG


Kilka minut po godz. 10 rozpoczęła się rozprawa, którą poprzedziło prawie pięcioletnie śledztwo. Na salę najpierw wprowadzono oskarżonych, którzy siedzą w areszcie. Potem przeciskali się ci odpowiadający z wolnej stopy oraz dziennikarze i publiczność. W drzwiach policja sprawdzała specjalnie przygotowane na ten dzień karty wstępu.

Sąd zgodził się, by główni oskarżeni mogli wyjść z aresztu za kaucją, którą muszą jednak wpłacić w ciągu tygodnia (o tym więcej na stronie obok).

Odrzucił natomiast wniosek Miejskiej Telewizji Opole, która chciała proces retransmitować. - Telewizyjna relacja byłaby na tyle dokładna, że świadkowie, którzy mają zeznawać w procesie, mogliby się sugerować zeznaniami innych - tłumaczył przewodniczący składu sędziowskiego Andrzej Głowacz.

Sąd pozwolił jednak na pokazywanie wszystkich oskarżonych oraz podawanie ich pełnych danych osobowych.

Być może będzie ich na ławie nieco więcej, gdyż prokurator Violetta Kowalska poparła decyzję Sądu Rejonowego, by do procesu włączyć sprawę ustawionego przetargu na sklep dla Rossmanna. Oskarżeni w niej są m.in. Leszek Pogan, Remigiusz Promny i Piotr Kumiec. Ale także niezasiadający obecnie na ławie Piotr Synowiec (b. prezydent) i Mirosław Morawski (b. szef MZD, potem OTBS).

- Połączenie spraw spowoduje tylko przedłużenie procesu i problemy techniczne, bo już w tej chwili nie ma gdzie tych osób zmieścić - oponował Igor Janik, adwokat Pogana.

Sąd zapoznał się też wczoraj z wnioskami obrońcy Stanisława Dolaty. Marek Sawczuk chciał, by nie uwzględniać wniosków pięciorga oskarżonych: Ewy Olszewskiej (b. wiceprezydent), Piotr Kumca (b. wiceprezydent), Adama Walawendera (szef Zieleni Miejskiej), Lecha Rataja (szef PRMD) i Jerzego Stępina (szef Lignomatu). Uważa bowiem, że dla ratowania własnej skóry składają niewiarygodne zeznania obciążające jego klienta.

Sawczuk chciał też, by akt oskarżenia wrócił do prokuratury i został poprawiony, ponieważ są w nim nieścisłości.

Prokurator Beata Kozicka zapewniała jednak, że błędy można skorygować podczas procesu.

Po przerwie sąd postanowił nie uwzględnić wniosków złożonych przez obrońcę Dolaty i odroczyć sprawę do czasu rozpatrzenia zażaleń na połączenie procesu ze sprawą sklepu dla Rossmanna.

- No, trochę mi ich szkoda... Tak jakoś marnie wyglądali - mówiła Maria Trojanowska z Opola, która przyszła do sądu przypatrywać się procesowi byłych SLD-owców.

- A mnie nie szkoda - wtrącił szybko Piotr Cerkowski. - Na chleb nie kradli. Ja pracowałem całe życie uczciwie i dorobiłem się 12-letniego malucha. A oni jachtami pływali.




Created by   e-production
e-production wspiera działania na rzecz przejrzystości w biznesie
prowadząc portal Stowarzyszenia Stop Korupcji.
© 2003-2005 e-production All Rights Reserved.