kontakt
Stop Korupcji aktualności dokumenty
strona główna


Odprysk afery korupcyjnej. Chudzikiewicz była najlepsza

źródło: Gazeta Wyborcza
data:
5 stycznia 2005

- Choć zawiązał się układ polityczno-biznesowy przy nadawaniu nominacji na przedstawiciela Opolszczyzny w Brukseli pani Marcie Chudzikiewicz, ona nadal tam pracuje - dziwi się Janusz Kowalski, szef stowarzyszenia Stop Korupcji. - Dlaczego wiecznie pani Marta ma odpowiadać za błędy matki? - pyta z kolei szef rządzącej w regionie SLD Tomasz Garbowski

Była marszałek województwa Ewa Olszewska (oskarżona o korupcję w aferze ratuszowej) opowiedziała prokuraturze, że w październiku 2002 r. Aleksandra Jakubowska i Jerzy Szteliga wymogli na niej, by zatrudniła córkę Stanisławy Ch. - wówczas dyrektor firmy ubezpieczeniowej Heros (potem szefowała opolskiemu PZU) na intratnym stanowisku przedstawiciela województwa w Brukseli.

Po wyborze Ch. wpłaciła na biuro 50 tys. zł.

- Dlaczego zatem jej córka nadal tam pracuje? - nie odpuszcza Kowalski. - Nowy baron SLD i radny województwa opolskiego Tomasz Garbowski deklaruje, że skończyła się "tolerancja dla kapitalizmu politycznego i korupcji". Chciałbym wierzyć, że takie deklaracje są podyktowane czymś więcej niż chęcią poprawy wizerunku skompromitowanego aferami SLD.

Tymczasem Garbowski wyjaśnia: - Gdyby marszałek po objęciu stanowiska po pani Olszewskiej nie ponowił konkursu, to może by jakaś sprawa była. Ze względu na wymieniane przez pana Kowalskiego okoliczności konkurs już został powtórzony. Wygrała go właśnie pani Chudzikiewicz, bo była najlepsza. Teraz też ma pozytywne oceny pracy. Dlaczego mamy ją wyrzucać? - pyta.

Marszałek Grzegorz Kubat w liście z odpowiedzią skierowanym do Stop Korupcji też pisze, że "obecnie nie zachodzą żadne okoliczności uzasadniające wypowiedzenie". - Gdyby jakieś nitki afery prowadziły do pani Marty, natychmiast podejmę stosowne działania, do zwolnienia jej włącznie. Na razie nie mam do tego powodów - dodaje marszałek.

Kiedy przypominamy, że jednak jej matka po pierwszym wyborze wpłaciła na biuro pokaźną kwotę i czy to mimo wszystko nie ciąży na kandydaturze córki, Kubat odpiera: - Sprawdzałem, w dokumentach nie ma informacji, czy to wpłaciła matka, czy firma Heros z Warszawy. Czekam na rozwój wydarzeń, bo nie chcę nikogo skrzywdzić.

Garbowski dodaje: - Przecież to osoba dorosła, dlaczego ma całe życie odpowiadać za błędy matki? Jak zacznie źle pracować, to ją zwolnimy i znów ogłosimy konkurs na to stanowisko.




Created by   e-production
e-production wspiera działania na rzecz przejrzystości w biznesie
prowadząc portal Stowarzyszenia Stop Korupcji.
© 2003-2005 e-production All Rights Reserved.