kontakt
Stop Korupcji aktualności dokumenty
strona główna


Zabrakło przedstawicieli


źródło: Nowa Trybuna Opolska
data:
13 lipca 2004


Siedmiu członków nowej rady nadzorczej poskarżyło się Stowarzyszeniu "Stop Korupcji".

Uważają za niezgodne z prawem działania szefów spółdzielni. Ich zdaniem nowo wybrana rada nadzorcza ukonstytuowała się niezgodnie z przepisami. Całej siódemki nie było na jej pierwszym posiedzeniu, które odbyło się 1 lipca, bo nie zostali na czas poinformowani o jego terminie.
Dlatego w prezydium rady zabrakło przedstawicieli dwóch największych osiedli: Chabrów i Centrum. - To budzi obawy, że nasze interesy nie będą należycie realizowane. Uważamy też, że prezes przekroczył swoje uprawnienia, wysyłając nam zaproszenia, które i tak nie dotarły na czas. Tym samym wszedł on w kompetencje przewodniczącego zebrania przedstawicieli - wyjaśnia Genowefa Wojnar w imieniu spółdzielców, którzy podpisali się pod pismem do Stowarzyszenia.
Na spotkaniu, które odbyło się w zeszłym tygodniu, szef Stowarzyszenia obiecał spółdzielcom pomoc.
- Z tego, co państwo mówią, wynika, że faktycznie został złamany statut. Członkowie rady o jej pierwszym zebraniu zostali powiadomieni po terminie i na dodatek przez osobę nieupoważnioną - przyznał Janusz Kowalski, prezes Stowarzyszenia "Stop Korupcji". - Żeby wszystko było jasne, tę sprawę musi jednak jeszcze zbadać nasz prawnik - zapowiedział.

Zarzuty spółdzielców odpiera Franciszek Dezor, prezes zarządu OSM "Przyszłość".
- Posiedzenie rady zostało zwołane zgodnie z przepisami, na zebraniu przedstawicieli w sobotę 26 czerwca. Przewodniczący tego zebrania wyznaczył termin - 1 lipca, czyli w czwartek, ale już w poniedziałek nie sprawował przecież swej funkcji. Jedynym organem spółdzielni był więc wtedy zarząd i to ja wysłałem zaproszenia do całej rady nadzorczej - przyznaje prezes. - Dlaczego do niektórych osób nie dotarły na czas? Nie potrafię tego wyjaśnić. Jednak akurat te osoby były na zebraniu i powinny słyszeć, że zwoływał je przewodniczący zebrania, a nie ja.
O tym, że wszystko odbyło się zgodnie z procedurą, jest też przekonany szef RN.
- Procedura została zachowana. Na posiedzenie przyszło 9 z 16 osób i to one wybrały spośród siebie 6-osobowe prezydium. Jeśli ktoś ma zastrzeżenia, może skierować sprawę do sądu - mówi Zbigniew Dubik, przewodniczący RN.

Prezydium RN zajmuje się organizacją jej prac. Spółdzielcy, którzy się w nim nie znaleźli, obawiają się, że nie będzie ono należycie dbało o ich interesy. Mieszkańcy osiedli Centrum i Chabry od wielu miesięcy bezskutecznie walczą już z władzami spółdzielni o uwłaszczenie i związane z nim rozliczenia remontów.

Aneta Ludwig




Created by   e-production
e-production wspiera działania na rzecz przejrzystości w biznesie
prowadząc portal Stowarzyszenia Stop Korupcji.
© 2003-2005 e-production All Rights Reserved.