kontakt
Stop Korupcji aktualności dokumenty
strona główna


Znajomy nadzór


źródło: Nowa Trybuna Opolska
data:
10 lutego 2004


Krystyna Tańczak, wiceszef wydziału inwestycji w opolskim urzędzie miasta, przez trzy lata była związana z firmą, która budowała obwodnicę Opola.



Na warte 35 mln zł zadanie nie przeprowadzono przetargu.
Ratuszowy wydział kontroli pod koniec zeszłego roku badał przebieg budowy północnej obwodnicy miasta. Sprawdzał też okoliczności, w których inwestorem zastępczym tej inwestycji została firma Inwest-Dim. Krystynie Tańczak, zastępcy naczelnika wydziału inwestycji, kontrolerzy zarzucili m.in. niedopełnienie obowiązków w wydawaniu publicznych pieniędzy.

Jak ustaliła "NTO", w latach 1991-1993 Tańczak była pracownikiem i wspólnikiem Inwest-Dimu, firmy którą później już jako urzędnik miała nadzorować. Pani naczelnik pracuje w ratuszu od 1995 roku. W tym samym roku ratusz zaczął współpracę z Inwest-Dimem przy budowie obwodnicy.
Chcieliśmy z nią porozmawiać na ten temat, ale odmówiła. - Nie będę tego komentować - stwierdziła Tańczak.
Sprawą zainteresowało się Stowarzyszenie "Stop Korupcji".
- Prawo nie zostało złamane, ale to ważna przesłanka do zrozumienia okoliczności, w jakich doszło do wyboru przez urząd miasta tej firmy - przekonuje Janusz Kowalski. - Nie jestem naiwny i nie wierzę w przypadek, że prywatna firma, z którą związany był wysoki urzędnik ratusza, zupełnie uczciwie zdobywa bez przetargu możliwość dysponowania kilkudziesięcioma milionami złotych!
Przypomnijmy, że na warte 35 mln zł zadanie nie przeprowadzono przetargu, a umowę z Inwest-Dimem podpisano pod koniec 1995 roku, na dwa dni przed wejściem w życie ustawy o zamówieniach publicznych (choć wewnętrzny regulamin ratusza nakazywał już wtedy jej stosowanie). Firma miała w imieniu miasta przygotować i prowadzić inwestycję (zajmowała się np. wykupem gruntów, przygotowaniem przetargów, nadzorem budowy). Kontrolerzy stwierdzili nadmierne uprawnienia inwestora zastępczego wobec gminy, aneksowanie umów z nim niezgodnie z prawem i interesem gminy, brak dokumentacji i rozliczenia inwestycji, brak nadzoru kontroli ze strony urzędu. Ich zdaniem wydanie ponad 970 tys. zł może budzić wątpliwości.

W latach 1993-1995 Krystyna Tańczak była również pracownikiem Kanwodu, jednej z firm, które tworząc konsorcjum, wygrały później przetarg na budowę części obwodnicy od ulicy Oleskiej do Częstochowskiej.
Jednak zdaniem Ryszarda Zembaczyńskiego, obecnego prezydenta Opola, sprawy te nie miały wpływu na pracę pani naczelnik.

- Okres między tymi zajęciami a pracą w urzędzie jest wystarczająco bezpieczny, by mógł z naszej strony budzić jakieś wątpliwości - mówi Zembaczyński. - Uwagi wobec pani naczelnik dotyczyły zakresu jej obowiązków, które jednak nigdy nie zostały jasno i wyraźnie określone. Nadzór nad inwestycją był zapisany bardzo enigmatycznie, więc nie można stąd wnioskować o bezpośredniej odpowiedzialności. Nie przewiduję w tej chwili żadnych sankcji dyscyplinarnych, chyba że moja wiedza na ten temat się zmieni.
Natomiast zdaniem "Stop Korupcji" przy budowie obwodnicy północnej mogło dochodzić także do innych nieprawidłowości. Do stowarzyszenia zgłosił się niedawno jeden z opolskich przedsiębiorców, który na przełomie lat 2001-2002 pracował na zlecenie Inwest-Dimu. Według niego przy budowie próbowano wymuszać od niego łapówki. Zgodził się na spotkanie z dziennikarzem "NTO", ale nie chce ujawniać swojego nazwiska.

- Ludzie z Inwest-Dimu wielokrotnie, choć nigdy wprost, żądali ode mnie pieniędzy - opowiada przedsiębiorca. - Wyglądało to tak, że przychodzili na budowę i szukali dziury w całym. Znajdowali drobiazgi bez znaczenia z punktu widzenia technicznego, eksploatacyjnego i bezpieczeństwa, choć wymagane przez przepisy. Za podpisanie protokołu odbiorczego miałem zapłacić 40 procent wartości mojego kontraktu! Dopiero jak ich postraszyłem prokuraturą, odpuścilli...
- Nie było przestępstwa, bo pieniędzy nikt nie dał ani nie wziął, ale klimat wokół tej inwestycji wskazuje, że mogło tam dochodzić do niegodziwości - komentuje Janusz Kowalski. - Oczekuję od opolskiej prokuratury, że wszystkie okoliczności związane z budową obwodnicy zostaną dokładnie prześwietlone. Prokuratura ma już na starcie ułatwione zadanie, bo wydział kontroli wewnętrznej i audytu sprawę dokładnie zbadał. Mam smutne przeczucie, że może to być afera, która przyćmi skandal związany z Dobrymi Domami.



Created by   e-production
e-production wspiera działania na rzecz przejrzystości w biznesie
prowadząc portal Stowarzyszenia Stop Korupcji.
© 2003-2005 e-production All Rights Reserved.