kontakt
Stop Korupcji aktualności dokumenty
strona główna


Popatrzą na ręce
źródło: Gazeta Wyborcza
data:
28 sierpnia 2003


Prawicowi radni: Tomasz Kwiatek oraz Tomasz Strzałkowski domagają się usunięcia z Uniwersytetu Opolskiego prof. Stanisława Dolaty, kierownika katedry finansów i rachunkowości wydziału Ekonomicznego UO. Dolata w środę został aresztowany

- 15 października ubiegłego roku w tym miejscu apelowaliśmy o to samo - mówił wczoraj Kwiatek opolskim dziennikarzom przed gmachem wydziału ekonomii. - Wtedy powodem naszego protestu było jego zamieszanie w sprawę korupcyjną Dobrych Domów. Nauczyciel akademicki jest wzorem dla studenta, przewodnikiem moralnym i wychowawcą. Profesor stracił moralne prawo do wykonywania zawodu i powinien zostać zwolniony - podkreślał opolski radny.

W zeszłym roku Tomasz Kwiatek i Tomasz Strzałkowski byli studentami zarządzania i administracji. Obaj skierowali do rektora UO prof. Józefa Musieloka pismo z apelem o natychmiastowe dyscyplinarne zwolnienie z uczelni prof. Dolaty.

Rektor powiedział wtedy "Gazecie", że pismo "jest głupie" i na podstawie doniesień prasowych nie może zatrudniać ani zwalniać pracowników naukowych. - Gdyby rozpoczęło się w jego sprawie postępowanie prokuratorskie, wówczas brałbym je pod uwagę i rozpatrywał w kontekście pracy na uniwersytecie - deklarował wówczas Musielok.

Dolata na uczelni pozostał, Kwiatka natomiast natychmiast usunięto. Dziekan wydziału ekonomicznego prof. Urszula Łangowska-Szczęśniak wyjaśniła, że przyczyną wydalenia z uczelni Kwiatka był brak postępów w nauce.

Wczoraj obaj radni na drzwiach wydziału ekonomicznego powiesili plakat z hasłem "Prof. Stanisław D. musi odejść!" i informacjami o zarzutach korupcji, przyjęcia korzyści majątkowej oraz o wniosku prokuratury o aresztowanie profesora. Przytacza się również wspomnianą deklarację rektora oraz stawia zarzut Dolacie, że swoim postępowaniem naruszył dobre imię Uniwersytetu Opolskiego.

- Wobec nauczycieli akademickich należy stawiać bardzo wysokie wymagania. Nie można stosować zasady domniemania niewinności przy decyzji zwolnienia z pracy profesora uniwersytetu. Gdy władze uczelni będą się nią kierować, Dolata może być jeszcze nauczycielem trzy lub cztery lata, aż zapadnie prawomocny wyrok - twierdzi Strzałkowski.

Zdaniem obu radnych pismo, które wysłali rok temu do rektora, jest nadal aktualne. Nowego więc nie będą wysyłać. - Jeżeli teraz prof. Dolata nie zostanie z uniwersytetu usunięty, to co musi się zdarzyć, żeby odszedł? - pyta retorycznie Kwiatek.

Kim jest DOLATA?

Studiował na Wieczorowym Uniwersytecie Marksizmu i Leninizmu przy KW PZPR. Pracował potem w Zarządzie Wojewódzkim ZMS we Wrocławiu (w Międzywojewódzkim Ośrodku Kształcenia Aktywistów). W latach 67-68 studiował w Centralnej Szkole Komsomołu w Moskwie. W 1972 r. zaczął pracę w urzędzie wojewódzkim w Opolu jako kierownik gabinetu wojewody, potem dyrektor jednego z wydziałów. W latach 1972-75 zaocznie skończył ekonomię.

W 1981 r. PZPR-owski wojewoda wyrzucił Dolatę z dyrektorskiej posady za to, że ten nadużywając stanowiska, wybudował sobie taniej daczę w Jarnołtówku. Niemal 20 lat później (w 2000 r.) z funkcji przewodniczącego rady miasta odwołali go radni, uznając, że odpowiedzialny jest za kłopoty finansowe spółki z udziałem miasta budującej Kolorowe Osiedle. Za odwołaniem głosowali także radni SLD.

Poseł Jerzy Szteliga (SLD) w lutym 2002 r., wówczas jako szef opolskiej lewicy, rozgrzeszył go, mówiąc, że poniósł on już polityczną odpowiedzialność za aferę w Dobrych Domach, i zaproponował w skład rady kasy chorych. Miesiąc później Dolata bez powodzenia kandydował na stanowisko rektora uniwersytetu. W październiku Szteliga chciał wyrzucić go z partii, ale Dolata ubiegł go, rezygnując sam.




Created by   e-production
e-production wspiera działania na rzecz przejrzystości w biznesie
prowadząc portal Stowarzyszenia Stop Korupcji.
© 2003-2005 e-production All Rights Reserved.