kontakt
Stop Korupcji aktualności dokumenty
strona główna


Były wojewoda aresztowany
źródło: Rzeczpospolita
data:
29 sierpnia 2003


Wczoraj sąd rejonowy w Opolu aresztował na trzy miesiące byłego wojewodę opolskiego Leszka P. Notablowi postawiono szereg zarzutów dotyczących czasów, gdy był on prezydentem Opola.

W środę na wniosek prokuratury sąd aresztował prof. Stanisława D. - byłego przewodniczącego rady miasta Opole i najbliższego współpracownika Leszka P. w czasach, gdy rządził on stolicą regionu. Naukowiec kierujący jedną z katedr wydziału ekonomii Uniwersytetu Opolskiego jest podejrzany m.in. o przyjmowanie łapówek, w czasie gdy kierował radą miasta.

Wczoraj przed budynkiem wydziału spotkali się członkowie stowarzyszenia Stop Korupcji, którzy już rok temu, po nagłośnieniu udziału Stanisława D. w aferze spółki Dobre Domy domagali się usunięcia go z uczelni. - Profesor uniwersytetu musi być autorytetem zarówno jeżeli chodzi o wiedzę, jak i o postawę etyczną. Pan Stanisław D. nie spełnia tego ostatniego warunku. Władze uczelni wiedzą o tym od roku. Mamy nadzieję, że teraz nie będą już miały wątpliwości, co z tym fantem zrobić - uważa prezes Stop Korupcji Janusz Kowalski.

Wczoraj po trwającym kilka godzin posiedzeniu sąd przychylił się do wniosku prokuratury i zastosował areszt wobec Leszka P., któremu oprócz popełnienia tzw. przestępstw urzędniczych także zarzucono korupcję. Były wojewoda może opuścić areszt pod warunkiem wpłacenia w ciągu trzech dni kaucji w wysokości 150 tysięcy złotych. - Decyzja sądu jest dla nas ważnym sygnałem świadczącym o odpowiednim przygotowaniu i prowadzeniu śledztwa - zapewnia Roman Wawrzynek z prokuratury okręgowej w Opolu.

Prokurator nie chciał wypowiadać się o pogłoskach dotyczących kolejnych zatrzymań osób związanych z rządzącą w poprzedniej kadencji ekipą miejskich polityków SLD. Wśród osób, których nazwisko wymienia się nieoficjalnie najczęściej jest była marszałek województwa, która wcześniej była zastępcą Leszka P. w ratuszu. - O personaliach i konkretnych zarzutach formułowanych wobec poszczególnych osób na razie nic nie mogę powiedzieć. Śledztwo jest wyjątkowo dynamiczne i wszystko może się zdarzyć - zastrzega Wawrzynek.

Stanisław D. nie jest już członkiem SLD. Przed decyzją sądu partyjnego sam złożył rezygnację z członkostwa. Leszek P. zawiesił swoje członkostwo w SLD. Niewykluczone, że mimo to w ciągu najbliższych dni zostanie usunięty z SLD przez sąd partyjny.




Created by   e-production
e-production wspiera działania na rzecz przejrzystości w biznesie
prowadząc portal Stowarzyszenia Stop Korupcji.
© 2003-2005 e-production All Rights Reserved.