kontakt
Stop Korupcji aktualności dokumenty
strona główna

 

Podkablowali...
źródło: Gazeta Wyborcza
data: 14 sierpnia 2003



Sprzedaż telewizji kablowej przez władze SM "Na Skarpie" przyniosła szkodę tysiącom lokatorów - twierdzi Rafał Zgorzelski ze stowarzyszenia "Stop Korupcji". Wczoraj organizacja złożyła doniesienie do prokuratury o popełnieniu przestępstwa.

Decyzja o sprzedaży Telewizji Spółdzielczej Toruń przez SM "Na Skarpie" zapadła w lutym 2001 r. na zebraniu przedstawicieli spółdzielni. Uchwała została podjęta niezgodnie z prawem i była wymuszona przez zarząd i radę nadzorczą Skarpy - twierdzi Zgorzelski. Władze spółdzielni szantażowały delegatów, że jeśli tak nie zadecydują, lokatorzy nie będą mogli odbierać programu telewizyjnego.
"Stop Korupcji" zarzuca także szefostwu Skarpy, że zataiło kwotę, za jaką sprzedano spółdzielczą kablówkę oraz informacje, dlaczego kupiła ją firma Szel - Sat (obecnie Multimedia), a nie inna. Transakcja spowodowała, że spółdzielcy płaca o wiele wyższe rachunki za oglądane programy i są zmuszani do podpisywania indywidualnych umów z firmą - twierdzi Zgorzelski.
To pomówienia - ripostuje Jan Zagórski, wiceprezes SM "Na Skarpie". Spółdzielnia sprzedała korzystnie TST. Za ile, nie mogę powiedzieć, bo to tajemnica handlowa. Ale TST to tylko studio i sprzęt, który i tak nie jest wykorzystywany.
Jak wyjaśnia Zagórski, w 2000 r. spółdzielnia dostała pismo z Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, że jej sieć kablowa, która powstała pod koniec lat 80., przestała odpowiadać nowym wymogom technicznym i wkrótce SM "Na Skarpie" musiałaby ją zlikwidować. Mieliśmy do wyboru: wykonać nową instalację ze środków spółdzielni albo ogłosić przetarg na firmę, która zrobi to we własnym zakresie - mówi wiceprezes. Zdecydowaliśmy się na ten drugi wariant, ponieważ koszt inwestycji wynosił wówczas 1,5 mln dolarów.
Władze spółdzielni twierdzą, że przetarg wygrała firma Szel - Sat, ponieważ jako jedyna zaproponowała bezpłatne przekazywanie programu telewizji publicznej.
Przecież za korzystanie z najmniejszego pakietu telewizyjnego trzeba płacić 5 zł - dziwię się.
To opłata eksploatacyjna, a nie za przesyłanie programu - wyjaśnia Zagórski. Ale opłaty za kablówkę Multimediów są wysokie.
Mieszkańcy mają przecież wybór. Jeśli nie chcą korzystać z pakietów tej firmy, mogą sobie zainstalować antenę satelitarną.

Rubinkowo skarży

W lipcu do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa złożył zarząd SM "Rubinkowo". Zarzuty wobec byłego prezesa Andrzeja Jasińskiego i jego współpracowników dotyczyły: 450 tys. zł odsetek wobec PEC za dostawy ciepła; utraty kontroli przez spółdzielnię nad kablówką Petrus; niepopieranie opłat za dzierżawę terenu przy Szosie Lubickiej od Janusza Frelika, przez co spółdzielnia nie dostała 131 tys. zł. Łącznie straty Rubinkowa pod poprzednimi rządami wyceniono na 800 tys. zł.




Created by   e-production
e-production wspiera działania na rzecz przejrzystości w biznesie
prowadząc portal Stowarzyszenia Stop Korupcji.
© 2003-2005 e-production All Rights Reserved.