kontakt
Stop Korupcji aktualności dokumenty
strona główna

 

Minister pchnął sprawę
źródło: Nowa Trybuna Opolska
data:
1 Sierpnia 2003


Wiceminister gospodarki Jacek Piechota na prośbę posła Zenona Tymy pomaga brzeskiemu przedsiębiorcy wznowić produkcję. Sprawą Gabigi ma się zająć Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Kilka miesięcy temu opisaliśmy po raz pierwszy kłopoty Czesława Gabigi, producenta podnośników samochodowych. Gabiga, ekspert w dziedzinie produkcji tych urządzeń, eksporter, laureat branżowych nagród, był nękany przez wiele miesięcy przez opolskich urzędników Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska i Urzędu Dozoru Technicznego.

Pierwszy urząd wsławił się zorganizowaniem kontroli w dniu pogrzebu matki Gabigi, a potem zawiadomieniem prokuratury o popełnieniu przestępstwa polegającego na niewpuszczeniu tej kontroli. UDT z kolei doprowadził do administracyjnego nakazu zaprzestania produkcji w zakładzie Gabigi.
- Po wydaniu decyzji UDT wstrzymującej certyfikat do produkcji odwołałem się do ministerstwa gospodarki - mówi Gabiga. - Oni jednak szybko odpisali mi, że podtrzymują decyzje opolskiego UDT. Poczułem się wtedy zupełnie bezbronny...
Po serii naszych tekstów do akcji pomocy Gabidze przyłączył się jednak poseł Zenon Tyma, do niedawna działacz Samoobrony, dziś bezpartyjny.

- Kiedy przeczytałem wasze teksty o Gabidze, byłem tak wzburzony, że od razu wykręciłem numer informacji telefonicznej i skontaktowałem się z nim - mówi Tyma. - Pojechałem do Brzegu, wziąłem wszystkie dokumenty i postanowiłem poruszyć niebo i ziemię. Jako wiceszef sejmowej komisji gospodarki mam bezpośredni kontakt z ministrami i nie ukrywam, że go wykorzystałem.
Poseł Tyma mówił o sprawie Gabigi w czasie plenarnego posiedzenia Sejmu 29 lipca, tuż po wystąpieniu wicepremiera i ministra gospodarki Jerzego Hausnera.
- "Tak załatwiono Gabigę", "Podpadłeś, więc nie żyjesz", "Gabiga włożył kij w mrowisko", "Kogo obchodzi sprawa Gabigi"? - Tyma cytował z mównicy poselskiej kolejne tytuły z "NTO". - Jeśli naszym przedsiębiorcom będą rzucane kłody pod nogi, to jak ma się rozwijać polska gospodarka?
Opolski poseł ujawnił w obecności premiera i wicepremiera, że w czasie, kiedy UDT robił problemy brzeskiemu przedsiębiorcy, producent podobnych urządzeń z Unii Europejskiej błyskawicznie załatwił w UDT wszelkie formalności.

- Żeby wprowadzić jeden podnośnik do obiegu, Gabidze trzeba dokumentacji 300 stron A4, a Urząd Dozoru Technicznego jeszcze mu w tym przeszkadza - mówił poseł Tyma. - A firmie włoskiej produkującej te same urządzenia wystarczą załączniki w postaci dwóch karteczek A4 (oklaski na sali).
Czesław Gabiga, kiedy dostał z ministerstwa gospodarki decyzję potwierdzającą rację opolskiego UDT, zwątpił, że uda mu się wygrać walkę z urzędnikami.
Jednak w tym samym czasie w Warszawie doszło do spotkania posła Zenona Tymy z wiceministrem gospodarki Jackiem Piechotą.
- Dosłownie 20 minut po mojej rozmowie z ministrem dostałem telefon od Gabigi, że zapraszają go do Warszawy na rozmowę - mówi poseł Tyma. - Minister Piechota zadziałał błyskawicznie.
- Nie mogłem wyjść ze zdumienia, że na rozmowę ze mną wezwano do ministerstwa samego prezesa warszawskiej centrali UDT pana Iwo Jakubowskiego - opowiada Czesław Gabiga. - Najważniejsze, że szybko doszliśmy do porozumienia.

Po powrocie do Brzegu Gabiga otrzymał faks z ministerstwa: "W celu poprawy współpracy między UDT a Pana przedsiębiorstwem, Prezes UDT w Warszawie zaproponował, aby pan sobie wybrał inny UDT, który będzie obsługiwał Pana przedsiębiorstwo. Do dyspozycji są najbliższe terenowe oddziały UDT we Wrocławiu, Gliwicach i Częstochowie. W związku z przedłożeniem aktualnych uprawnień spawacza, po stwierdzeniu przez UDT Oddział w Opolu usunięcia pozostałych uchybień przytoczonych w protokole pokontrolnym, decyzja zawieszająca obecną produkcję dźwigników będzie niezwłocznie cofnięta".
- Z jednej strony się ucieszyłem, że udało się pomóc Gabidze - mówi Tyma. - Ale z drugiej strony pomyślałem: co to za ministerstwo, w którym urzędnicy potrafią coś zrobić dla przedsiębiorcy tylko na wyraźne żądanie ministra? Ja mówiłem w Sejmie, że niektórym urzędnikom w ministerstwie wydaje się, że oni dziedziczą stanowiska. Jest minister Hausner, samotny biały żagiel, uczciwy człowiek, ale za nim armia bezdusznych i niereformowalnych urzędników, którzy mają gdzieś problemy naszych przedsiębiorców.

Poseł Zenon Tyma poinformował nas, że skierował na ręce Andrzeja Barcikowskiego, szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, list z prośbą o zbadanie relacji między UDT a zachodnią firmą, która w ostatnim czasie weszła na polski rynek podnośników samochodowych. Tyma podejrzewa, że Urząd Dozoru Technicznego nie traktuje równo podmiotów rodzimych i zachodnich.
- Nie chcę bezpodstawnie rzucać podejrzeń, dlatego uważam, że ABW powinno prześwietlić tę sprawę - zaznacza poseł Tyma.
Tymczasem w opolskiej prokuraturze leży od kilku tygodni zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez opolski UDT, złożone tam przez Stowarzyszenie "Stop Korupcji".
- Mamy przesłanki, by sądzić, że mogło dojść do korupcyjnej propozycji podczas załatwiania sprawy Gabigi - mówi Janusz Kowalski, prezes stowarzyszenia.
- Nasz urząd nie robi nic innego, tylko stoi na straży polskiego prawa - komentuje tymczasem Wojciech Piskorski, dyrektor opolskiego UDT.




Created by   e-production
e-production wspiera działania na rzecz przejrzystości w biznesie
prowadząc portal Stowarzyszenia Stop Korupcji.
© 2003-2005 e-production All Rights Reserved.