kontakt
Stop Korupcji aktualności dokumenty
strona główna

 

Artykuły

Czyste ręce w stolicy Karkonoszy- wywiad z pełnomocnikiem SK w Jeleniej Górze

Rozmowa z Oliwerem Kubickim, pełnomocnikiem jeleniogórskiego oddziału stowarzyszenia Stop Korupcji.

Jest Pan szefem jeleniogórskiego oddziału Stop Korupcji. Czy w stolicy Karkonoszy jest pole do popisu?

Korupcja jest w naszym kraju niestety zjawiskiem powszechnym, dotyczy też naszego miasta. Stowarzyszenie nie jest jednak organizacją która skupia się tylko na jej ściganiu. Niebawem podsumuję rok mojego funkcjonowania jako pełnomocnik SK, przedstawię nieprawidłowości jakimi się zajmowałem i zajmuję. Przedstawię także projekt zmian w statucie miasta, tak by był on bardziej demokratyczny. Wskażę obszary w funkcjonowaniu gminy, które czynią ją mało transparentną, co sprzyja zjawiskom korupcyjnym.

Z jakimi problemami przychodzą do Pana jeleniogórzanie?

Katalog jest obszerny, sprawy nie zawsze dotyczą korupcji. Często trafiają do mnie jeleniogórzanie, którzy nie radzą sobie w starciu z urzędniczą biurokracją. Odbieram również anonimowe „tropy”, mające prowadzić do korupcji, staram się je zawsze weryfikować. Niekiedy udaje się pomóc ludziom jednym telefonem, pismem, czasem trzeba walczyć miesiącami.

Czy udało się Panu jakoś pomóc, poradzić? Może odkrył Pan nieprawidłowości?

Zazwyczaj udaje się pomóc ludziom, którzy trafiają do mnie „z ulicy”. Jeśli chodzi o badanie nieprawidłowości sprawa jest trudniejsza. Obowiązuje KPA, ustawa o dostępie do informacji publicznej. Urząd miasta niestety nie zawsze przychylnie patrzy na moje działania. Jedną sprawą zajmuję się już kilka miesięcy, może niebawem będę mógł powiedzieć więcej. W innej skierowałem zawiadomienie do prokuratury.

Pana działalność jest jakoś ukierunkowana politycznie, czy też pragnie Pan pełnić swoją misję niezależnie od rządzącej opcji?

Oczywiście. Korupcja, choć z „Barometru korupcji 2007” przygotowanego przez Fundację Batorego wynika, że coraz więcej przestępstw korupcyjnych wychodzi na jaw, a od roku 2005 zmalała liczba ludzi przyznających się do dawania łapówek, to wciąż duży problem. Niewielu ludzi zdaje sobie sprawę z faktu, że poziom korupcji ma wpływ na wzrost gospodarczy!

Prawo i Sprawiedliwość nie przebierało w metodach, aby ujawniać wśród ludzi nie tylko fakty łapówkarstwa, lecz także skłonności do nich. Czy to, wg Pana, słuszna opcja?

Nie do końca zgadzam się z tezą zawartą w pytaniu. Są dwa równorzędne sposoby walki z tą patologią. Pierwszy polega na usuwaniu w procesie legislacyjnym wszelkich przepisów stwarzających możliwości, czy wręcz zachęcających do wymuszania łapówek. Drugi jest bardziej opresyjny i polega na zdecydowanej walce z tymi, którzy biorą udział w nielegalnym procederze. Po aferze Rywina musiała pęknąć pewna bariera, społeczeństwo musiało zobaczyć, że nie ma przyzwolenia na tego typu praktyki, przestępcy musieli zrozumieć, że czeka ich kara. Rząd PiS podjął się walki z korupcją i jak pokazuje analiza dokumentu Fundacji Batorego- skutecznie.

Jakie są Pana plany? Czy zamierza Pan działać w samorządzie i angażować się w następne wybory?

Czas pokaże, na razie jestem zadowolony z tego, że mogę pomagać ludziom, rozwijać się realizować pomysły na lepszą Jelenią Górę. Mam poczucie, że robię coś ważnego. W tej chwili jestem podczas sesji na studiach, zaczynam pisać pracę magisterską. Dużo czasu spędzam redagując moją stronę www.ok-jg.pl .

Wywodzi się Pan ze środowiska Wspólnego Miasta. Jakie są Pana obecne relacje z tym ugrupowaniem?

Pozytywne. We Wspólnym mieście poznałem wielu wspaniałych ludzi, podobnych do mnie patriotów lokalnych. Wolontariuszy, którzy każdą wspólną chwilę poświęcają dla dobra miasta. Z wieloma się przyjaźnię do dziś.

Rozmawiał Konrad Przezdzięk(Jelonka.com)

0 komentarzy



Created by   e-production
e-production wspiera działania na rzecz przejrzystości w biznesie
prowadząc portal Stowarzyszenia Stop Korupcji.
© 2003-2005 e-production All Rights Reserved.