kontakt
Stop Korupcji aktualności dokumenty
strona główna

 

MIĘDZY BIZNESEM A POLITYKĄ


Specjalnie dla „Stop Korupcji” prof. Roman Backer, Kierownik Katedry Politologii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu 

 

Jarosław Oliwkiewicz.: Czy przyczyną obecnej korupcji jest „okrągły stół” w wyniku którego powstało wiele niejasnych powiązań służb specjalnych z biznesem i polityką?

Roman Backer.: Na tak postawione retoryczne pytanie odpowiedź musi być generalnie pozytywna, ale w rzeczywistości tzw. powiązania między biznesem a polityką i służbami specjalnymi zaczęły powstawawać co najmniej po zmianach wprowadzonych przez rząd Mieczysława Rakowskiego, a więc w okresie nomenklaturowej prywatyzacji od mniej wiecej roku 1987. Korupcja jest zaś spowodowana przez wiele rozmaitych procesów, w tym i wpływy zaboru rosyjskiego, praktykę życia codziennego PRL-u oraz system tajnego finansowania kampanii wyborczych po 1989 roku.
J.O.: Czy rozpad SLD i toczące się wewnątrz tej partii walki były przyczyną wycieku tylu informacji o aferach?
R. B.:
Jest to oczywiste! Jednakże należy pamiętać o specyficznej formie funkcjonowania tej partii. Nie jest to partia idologiczna, ale pragmatyczna, a dokładniej - za Maxem Weberem - honoracjorów. Przewaga relacji patronacko-klientelowskich oraz istnienie w o wiele mniejszym stopniu parantelistycznych bardzo łatwo doprowadza - przy osłabieniu zewnętrznego zagrożenia - do rozpoczęcia się utajonych walk personalnych wewnątrz tej partii

J. O.: Czy wyrok w procesie starachowickim może być przełomem w walce z korupcją?
R. B.:
Walka z korupcją nigdy się nie zakończy, zresztą tak samo jak z terroryzmem. Można zniszczyć jakiś byt, ale nie zjawisko. Nie sposób zatem mówić o przełomie w przypadku tego typu walki. Wyrok w sprawie starachowickiej był mimo wszystko przełomem, ale dla poczucia bezkarności działaczy SLD. Od tego momentu działacze SLD nawet najwyższego szczebla z niedowierzaniem skonstatowali, że oni też mogą iść do więzienia.
J. O.: Jaka metoda walki z korupcją jest skuteczniejsza: proponowana przez PO, polegająca na likwidacji korupcjogennych przepisów w prawie, czy też preferowana przez PiS szeroka kontrola i etatyzm?
R. B.:
Żadna z tych metod nie jest w 100% skuteczna. O wiele ważniejsze jest obezwładniające przekonanie, iż korumpowanie (i bycie korumpowanym) jest skrajnie niebezpieczne i zagraża pozbawieniem wszelkich dóbr. Myślę tu nie tylko o wolności, czy majątku, ale i dobrym imieniu.

Rozmawiał: Jarosław Oliwkiewicz

 





Created by   e-production
e-production wspiera działania na rzecz przejrzystości w biznesie
prowadząc portal Stowarzyszenia Stop Korupcji.
© 2003-2005 e-production All Rights Reserved.