kontakt
Stop Korupcji aktualności dokumenty
strona główna

 


Aktualności


Od jednej zarobionej złotówki podatek powinien wynosić
najwyżej 25 groszy, a nie prawie połowę, jak obecnie.
KONIEC PIT - ÓW?

Zmiana całego systemu finansów publicznych to konieczność. Takiego zdania są eksperci z Centrum im. Adama Smitha, którzy wczoraj w Toruniu prezentowali autorski projekt nowego systemu podatkowego.

Chodzi o to, aby system podatkowy był prosty, łatwy w stosowaniu i przejrzysty -mówi Andrzej Sadowski , wiceprezydent Centrum im. Adama Smitha, informując, że projekt zakłada likwidację nieszczęsnych PIT-ów.

Gdyby przeszły nasze propozycje, to śmiało można powiedzieć, że byłaby to rewolucja. Obecnie każdy obywatel jest poddany kontroli nie tyle skarbowej, co policyjnej. System podatkowy ewoluował w kierunku komplikacji, nieprzejrzystości, staje się powodem wyroków Trybunału Konstytucyjnego, który musi co jakiś czas rozstrzygać interpretacje.

Dr Robert Gwiazdowski , ekspert ekonomiczny Centrum im. Adama Smitha dodaje: Największym problemem w kraju jest bezrobocie, a jednym z najważniejszych powodów bezrobocia jest nadmierne opodatkowanie pracy, w tej chwili mamy podatek od wynagrodzenia, składki na ubezpieczenia społeczne. Różnica między płaca netto, którą dostaje pracownik do ręki, a kwotą brutto stanowi połowę. Bez zmiany tego stanu rzeczy nie zmniejszymy bezrobocia w sposób radykalny. Dlatego proponujemy zlikwidowanie podatku PIT, składki na ZUS w obecnej postaci, czyli wyodrębnionej, a wprowadzenie jednego, zintegrowanego 25-procentowego podatku od funduszu wynagrodzeń. Byłby to podatek płacony przez przedsiębiorcę, 25 groszy od każdej wypłaconej złotówki. Wszystkie małe przedsiębiorstwa nie miałyby przywilej VAT-owskiego, natomiast musiałyby płacić jeden podatek w wysokości, według naszych wstępnych wyliczeń, ok. 700 złotych.

Istotną kwestią jest propozycja podatku w jedno miejsce. Skoro ZUS jest jednostką budżetową, bo otrzymuje dotacje z budżetu państwa, to przecież nie trzeba wysyłać oddzielnego kwitu do ZUS-u,, oddzielnego do urzędu skarbowego, oddzielnego jeszcze gdzieś.

Eksperci z Centrum im. Adama Smitha są natomiast zdecydowanymi przeciwnikami wprowadzenia obecnie podatku liniowego: Miał on sens kilka lat temu. Jeżeli dzisiaj wprowadzimy taki podatek liniowy, jak proponuje rząd, to będziemy mieli w dalszym ciągu 24 miliony podatników, dalej nie będzie wiadomo o co chodzi, a urzędnicy, którzy mają kontrolować te 24 miliony, będą przekładali kwitki z kupki na kupkę. A to jest niepotrzebna praca.

(lb, jw.)
"Nowości", 25.09.2003




Created by   e-production
e-production wspiera działania na rzecz przejrzystości w biznesie
prowadząc portal Stowarzyszenia Stop Korupcji.
© 2003-2005 e-production All Rights Reserved.